dokumentacja 2003



text - Łukasz Guzek, fotografie - FS


Ji Yu (Chiny)

Ji Yu
Performance zaczął się pod żelazą kratą zamykającą galerię. Do jej prętów zostały przywiązane linki, z drugiej strony przypięte do ubrania artysty.
Ji Yu Ji Yu Ji Yu
Gdy ten czołgał się przez długość galerii (ca.18 m) linki naciągały się i stopniowo darły odzież na artyście, zdzierały z nigo części garderoby. Pokonanie oporu naciągniętych linek wymagało stopniowo coraz większego wysiłku.
Ji Yu
Był to performance walki.

Noriko Ohashi (Japonia)
Noriko Ohashi Noriko Ohashi Noriko Ohashi
Artystka najpierw opowiedziała nam bajeczkę, rodzaj ezopowej powiastki moralnej (sądząc z użytych rekwizytów - zwierzątek zabawek). Następnie przystroiła swoją twarz jkaby do jakiegoś quasi rytuału  (drewniany młoteczek został przymocowany do głowy w stylu indiańskim).
Noriko Ohashi Noriko Ohashi Noriko Ohashi
Dalej nastąpił, powtarzany kilkakraotnie w różnych miejscach sali, quasi intymny kontakt z widzami - artystka podczołgiwała się do wybranych osób i przez chwilę intensywnie się do nich przytulała, ocierając się o nich głową i ciałem.
Noriko Ohashi

Kazunori Kitazawa (Japonia)

Kazunori Kitazawa Kazunori Kitazawa Kazunori Kitazawa
Performance będący rodzajem odprawienia prywatnego rytuału. Artysta zaczął od powolnej czynności podniesienia z podłogi drewnianej laski i rozstawienia na podłodze galerii rekwizytów - piór i łódki wypełnionej pierzem.
Kazunori Kitazawa
Działaniu towarzyszyła recytacja tekstu z pewnym zaśpiewem o modlitewnym charakterze (o ile możemy to wywnioskować ze sposobu modulacji głosu).
Kazunori Kitazawa Kazunori Kitazawa
Gdy aranżacja wokół łodzi z piórami została ukończona, artysta w kompletnej ciemności rozpoczął zapalanie małych świeczek ustawionych w załomach muru galerii.
Kazunori Kitazawa Kazunori Kitazawa
Wtedy instalacja, dzieło w procesie, zostało ukończone. Przed widzami rozpościerał się widok konstelacji świetlistych punktów. Zanim zostało zapalone światło pozwolono widzonm na chwilę medytacyjnej kontemplacji.

Mari Tanikawa (Japonia)
Mari Tanikawa
Wkroczyła na scenę objuczona rekwizytami.

Mari Tanikawa Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Najpierw zaczęła rozdawać widzom małe pakuneczki. Ich przeznaczenie miało wyjaśnić się wkrótce.
Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Następnie w rytm dyskotekowej muzyki rozpoczęła ekstatyczny, szalony taniec, zataczając się po sali i obijając o ściany. Szleństwo trwało chwilę dość długą, by wciągnąć w nie emocjonalnie widownię.
Mari Tanikawa Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Tańcząć rozbierała się, a gdy była półnaga, założyła na siebie wdzianko z folii.
Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Teraz okazało się po co zostały rozdane na początku tajemnicze pakuneczki - to były podpaski z napisanymi na nich słowami SECRET LIFE.
Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Zgodnie z instrukcją maiały zostać teraz naklejone na artystkę.
Mari Tanikawa Mari Tanikawa Mari Tanikawa
Powstało coś w rodzaju żywej figury wotywnej sekretnego życia kobiety.
Mari Tanikawa
Kończąc, artystka zięła w dłonie pompony, w rodzaju tych noszonych przez cheerleaderki, i potrząsając nimi w rytm stale obecnej muzyki zeszła ze sceny.

Naoki Fujiwara (Japonia)
Naoki Fujiwara Naoki Fujiwara
Artysta stanął spokojnie skupiony przed publicznością, chwilę się jej przyglądał, po czym odszedł na bok i powoli się rozebrał. Poza sobą samym i swoim ciałem nie używał żadnych rekwizytów.
Naoki Fujiwara Naoki Fujiwara Naoki Fujiwara
Naoki Fujiwara Naoki Fujiwara Naoki Fujiwara
Sam performance był długą (ponad 40 min) sekwencją doświadczenia ciała. Napięcie mięśni, rozciąganie prężenie muskułów miało charakter seksualny (artysta doprowadzał się do erekcji). Był to niezwykle czysty performance, w sensie takim, że był czysto psycho-fizyczny. Prezentował sztukę jako doświadczenie.


Roman Dziadkiewicz (Kraków)
Jego działanie jest tego rodzaju, że dla jej rozpoczęcia każdy moment jest dobry, a czas trwania zależy od uznania artysty. Artysta poprosił kilku swoich znajomych (tych których uważa za sobie bliskich) by sprezentowali mu jakąś część swojej garderoby. W ten sposób, ubrany przez przyjaciół, uczestniczył w festiwalu performance. O jego akcji informowała tabliczka wisząca na ścianie galerii.

UZUPEŁNIENIE Romana Dziadkiewicza:
łukaszu - w uzupełnieniu twojego info o moim projekcie na fs2003 - o fragmenty garderoby prosze i bede prosil nie tyle znajomych i przyjaciol ale artystow (to jest tu najwazniejsze) ktorych lubie i cenie - zaczynam skromnie i lokalnie chociaz juz projekt przekroczyl granice rp. na tabliczce w krzysztoforach wymienilem i podziekowalem artystom, którzy moją prośbę spełnili. są już też tacy, którzy nie zareagowali lub w inny sposób jeszcze mnie nie wsparli (np. władek kaźmierczak chyba pod wpływem 'reise fieber' podobno zostawił spodnie dla mnie w ny ;) to co teraz piszę jest trochę przyczynkiem do twojego częstego zwracania uwagi na brak relacji pokoleniowych, brak zainteresowania młodych starszymi. projekt jest taką moją prywatną akcją społeczną o artyscie, o fetyszyzacji sztuki ale także (pewnie troche przewrotnie) o budowaniu/odbudowywaniu i badaniu relacji - w jego ramach nawiązuję kontakty także z ludźmi dla mnie ważnymi, z którymi nigdy wcześnie nie rozmawiałem - np. poprosiłem jerzego beresia o bieliznę...

pozdrawiam - rom dziadkiewicz